Skoro zostałem pominięty w testamencie czy nic mi się nie należy?

15-02-2021
/ Monika Gładysz (Gajewska)

Skoro zostałem pominięty w testamencie czy nic mi się nie należy?

Czy testament wyklucza moje prawa do majątku po bliskich?

 

Do naszej kancelarii prawnej często trafiają Klienci, którzy nie mogą pogodzić się z faktem, że ich najbliżsi przekazali cały swój majątek komuś innemu. Najczęściej takie rozporządzenie następuje na podstawie testamentu, w którym osoby zgłaszające się zostały całkowicie pominięte. Żałoba po stracie bliskich jak i swoiste poczucie niesprawiedliwości nie pozwalają na zamknięcie tego tematu i mobilizują do szukania odpowiedzi.

 

Opis konkretnego przypadku

 

Trafiła do Nas młoda kobieta zrozpaczona po śmierci ukochanej mamy. Okazało się, że zmarła sporządziła testament, w którym przepisała należące do niej mieszkanie siostrze Klientki. Obie córki utrzymywały bliskie i życzliwe relacje z mamą, nie było pomiędzy nimi sporów, ani nieporozumień. Tym bardziej zatem nasza Klientka była zdziwiona decyzją mamy i chciała ustalić, czy aby na pewno nic jej się nie należy. Siostra Klientki założyła sprawę w Sądzie, który na podstawie przedłożonego testamentu stwierdził, że cały spadek nabyła siostra. Młoda kobieta w toku postępowanie przed sądem próbowała przekonywać, że i ona powinna mieć prawo do spadku- niestety bez rezultatu.

 

Gdzie leży problem?

 

Pominięcie jednego z dzieci w testamencie nie zawsze automatycznie oznacza wyłączenie go od dziedziczenia  (jest to temat wymagający odrębnego omówienia). Jeżeli jednak testament dotyczy całego majątku i został ważnie sporządzony jego podważenie będzie z reguły niemożliwe. W pierwszej kolejności zatem radca prawny powinien wytłumaczyć Klientce, że fakt iż została pominięta w testamencie, a co za tym idzie w spadkobraniu, nie oznacza, że nic jej się nie należy. Do takich sytuacji odnosi się bowiem instytucja zachowku, którego głównym celem jest zadośćuczynienie roszczeniom najbliższych osób spadkodawcy, które zostały przez niego pominięte.

 

Co zatem należało w takiej sytuacji zrobić?

 

Po poradzie udzielonej w kancelarii Klientka odzyskała nadzieję. Uzbrojona w wiedzę o zachowku (jego wysokości, sposobie jego wyliczania i dochodzenia) umówiła się na spotkanie z siostrą celem przedyskutowania tego tematu. Siostra, po skonsultowaniu sprawy z prawnikiem, uznała roszczenie naszej Klientki i postanowiła rozwiązać sprawę ugodowo.

 

Co udało się osiągnąć?

 

Młoda kobieta otrzymała od siostry spłatę swojego zachowku w wysokości ¼ wartości mieszkania jaki ta otrzymała w spadku po mamie. W tym przypadku udało się uniknąć sprawy sądowej, gdyż obie siostry były zgodne co do wartości mieszkania i wysokości spłaty. Zależało im także na utrzymaniu dotychczasowych relacji. Siostra Klientki wiedziała, że w razie sporu, ta mogłaby wytoczyć sprawę sądową o zapłatę, w ramach której biegły sądowy wyceniłby wartość spadku i określił wysokość spłaty jaka należałaby się Klientce. Obie zgodnie postanowiły tego uniknąć.

 

Klientka była bardzo zadowolona, gdyż nie tylko udało jej się zachować dobre relacje z siostrą, ale również nie czuła się pominięta przez swoją zmarłą mamę. Obie Panie wykazały się wyrozumiałością, ale i wzajemnym zrozumieniem, co w tym wypadku zaprocentuje na przyszłość.

 

Jeżeli zatem macie pytania lub wątpliwości dotyczące swojej sytuacji spadkowej zapraszamy do kontaktu. Więcej na temat samej instytucji zachowku przeczytasz tutaj: https://khg.pl/czym-jest-zachowek-i-jako-go-dochodzic/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *