Ochrona danych osobowych nie ma wakacji cz. I

16-07-2019
/ Rafał Kufieta

Ochrona danych osobowych nie ma wakacji cz. I

Planując urlop trzeba pamiętać, że dane osobowe muszą być odpowiednio chronione. Wakacyjna atmosfera sprzyja rozluźnieniu, zgubiony portfel, pozostawienie dokumentu tożsamości w zastaw za wypożyczenie sprzętu to częste sytuacje, które powodują ryzyko utraty kontroli nad naszymi danymi.

 

Zgodnie z przepisami nikt nie ma prawa żądać od nas dokumentu tożsamości (np. dowodu osobistego czy prawa jazdy) w zastaw np. za wypożyczony sprzęt. Takie dokumenty zawierają bardzo duży zestaw danych osobowych. Ważne, żeby pamiętać też o tym, że dokumentem tożsamości może posługiwać się osoba, której został on wydany. Wypożyczenie kajaka czy roweru wodnego nie może być zabezpieczone (poza opłatą) przetrzymywaniem przez osoby trzecie dokumentów z naszymi danymi osobowymi.

 

Paszport jako dokument jest wydany tylko w celu przekraczania granicy. Nie jest on nawet naszą własnością tylko własnością Rzeczypospolitej Polskiej. Żądanie od kogokolwiek jego okazania i zatrzymania czy kserowania na czas używania przez nas jakiegoś sprzętu w celu zabezpieczenia się przed zniszczeniem lub brakiem zwrotu jest niezgodne z prawem.

 

Ktoś, kto pozyska nasz zestaw danych może zaciągnąć na nas jakieś zobowiązanie, dokonać zakupów przez internet albo zawrzeć umowę z operatorem sieci komórkowej.

 

Ważne też, żeby zastanowić się nad podawaniem danych w różnych ankietach. Często kierowane są do nas takie oferty np. na festiwalach, koncertach w klubach, czy przy okazji promocji nowych produktów. W zamian za wypełnienie formularza dostajemy rabat, bilet do kina, czy też jakiś produkt. Nie ma jednak nic za darmo. Kosztem takiej transakcji jest nasza zgoda na marketing i podanie danych okazuje się kosztowne – dostajemy telefony, maile z niechcianymi ofertami. Może się też okazać, że nieuczciwy przedsiębiorca sprzeda taką bazę danych dalej.

 

Szukasz pracy na wakacje? Uważaj! Wśród ofert np. pracy sezonowej mogą pojawiać się również fałszywe ogłoszenia, których autorzy chcą wyłudzić jak najwięcej danych. Jeżeli w ofercie pracy jest informacja, żeby podać numer PESEL czy skan dokumentu powinno to wzbudzić naszą czujność. Podobnie, jeżeli w ofercie znajduje się link do innej strony przez którą trzeba podać dane należy uważać, żeby nie był on zainfekowany złośliwym oprogramowaniem. Pamiętajmy, że pracodawcy mają możliwość żądania od nas tylko podstawowych danych w celach rekrutacyjnych. Przy pracy sezonowej np. zbierania owoców, nie powinno ich interesować nawet nasze wykształcenie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *