Niekorzystna decyzja administracyjna – może jeszcze da się coś z tym zrobić

10-05-2019
/ Rafał Kufieta

Niekorzystna decyzja administracyjna – może jeszcze da się coś z tym zrobić

Występując z wnioskiem do gminy czy starostwa, mamy nadzieję na pozytywne rozpatrzenie naszej sprawy. Wszystko kończy się „happy endem”, gdy rozstrzygnięcie jest po naszej myśli. Musimy odczekać jeszcze tylko 14 dni, aby decyzja „nabrała mocy” i możemy zabrać się za jej wykonanie. Co jednak w przypadku, w którym nie jesteśmy zadowoleni z rozstrzygnięcia? Czy będąc stroną w postępowaniu musimy pokornie przyjąć tę decyzję? Otóż nie. W takiej sytuacji przysługuje nam prawo do wniesienia odwołania. Możemy zrobić to samodzielnie lub udzielając pełnomocnictwa specjalistom w tej dziedzinie. Na odwołanie mamy 14 dni od daty doręczenia lub ogłoszenia decyzji. Odwołanie wnosi się do organu II instancji poprzez organ, który wydał tę decyzję, a z jego treści powinno wynikać, że jesteśmy niezadowoleni z rozstrzygnięcia.

Idealnym przykładem takiej procedury może być wygrana sprawa, którą w ostatnim czasie prowadziliśmy. Nasz klient czuł się pokrzywdzony w wyniku decyzji wójta – wnosił on o umorzenie w całości lub części należności z tytułu ustalonej opłaty podwyższonej za wydobycie bez wymaganej koncesji kopalin, odroczenie terminu jej płatności lub rozłożenie na raty. Chodziło tu o nie małą kwotę, tj. o ponad 220 000 zł. Wskazał też, że wniosek dotyczy ulgi w zakresie pomocy de minimis (pomoc publiczna państwa udzielana przedsiębiorcom). Wójt wydał decyzję odmowną, a swoje stanowisko uzasadnił tym, że w rozpatrywanej sprawie nie można było powołać się na przesłankę ważnego interesu podatnika, której wystąpienie jest niezbędne do pozytywnego rozpatrzenia wniosku. Nasi specjaliści złożyli odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego i udało się – organ ten przychylił się do stanowiska zajętego w odwołaniu, postanowił uchylić w całości zaskarżoną decyzję i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia. SKO stwierdziło m.in., że wójt nie dokonał oceny stanu faktycznego, zaczynając od tego, że nie zbadał podstawowej kwestii jaką jest określenie, czy wnioskodawca ma status przedsiębiorcy. SKO zarzuciło wójtowi niekompletność akt sprawy, a także pouczyło go, aby przy rozstrzygnięciu w sprawie udzielania ulgi uzupełnił ją o dowody, zbadał czy występują przesłanki udzielenia ulgi oraz wziął pod uwagę sytuację podatnika. Organ odwoławczy zaznaczył, żeby decyzja była solidnie uzasadniona i wydana w granicach przedmiotowych wniosku. Podsumowując – cel został osiągnięty.

 

Jeśli znajdziesz się w podobnej sytuacji i będziesz czuć się pokrzywdzony w wyniku rozstrzygnięcia decyzji administracyjnej, natomiast nie będziesz czuć się na siłach, aby samodzielnie „toczyć batalię” z urzędem, skontaktuj się z nami. Wbrew pozorom pomimo tego, że sama procedura odwołania może wydawać się prosta, a odwołanie nie wymaga specjalnego uzasadnienia, warto skorzystać z wiedzy i doświadczenia profesjonalisty.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *