Urządzenia przesyłowe na działce nie są wyłącznie niedogodnością – skutecznie ograniczają możliwość korzystania z nieruchomością. Czemu? Nie dlatego, że coś zaniedbałeś. Po prostu przez środek gruntu od lat biegnie gazociąg. Za to Ty nie możesz zabudować części gruntu, posadzić drzew ani swobodnie dysponować swoją własnością. I często słyszysz argument, że nic nie da się z tym zrobić, ponieważ rura leży tu od dekad. A w praktyce? Nic bardziej mylnego.
Polskę i spółki skarbu państwa może od 2026 r. czekać kosztowna weryfikacja dotychczasowej praktyki. Powodem jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie P 10/16, który podważa fundament wieloletniej praktyki polegającej na korzystaniu z cudzych gruntów bez umów i bez wynagrodzenia. Dla właścicieli działek, przez które biegną gazociągi, rurociągi lub linie przesyłowe, to orzeczenie, który realnie zmienia sytuację. Co to może oznaczać dla Ciebie? Być może przysługuje Ci z tego tytułu możliwość uzyskania odszkodowania/wynagrodzenia za bezumowne korzystanie.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego ma szczególne znaczenie dla właścicieli nieruchomości, przez które przebiegają urządzenia przesyłowe zajmujące grunt na stałe. W szczególności, jeśli zostały tam umieszczone przed 3 sierpnia 2008 r. Przed tą datą jeżeli urządzenia przesyłowe zostały posadowione na cudzym gruncie bez zgody właściciela, przedsiębiorstwo korzystało z nieruchomości w złej wierze. Gdy taki stan trwa nieprzerwanie przez 30 lat, mogło dojść do zasiedzenia służebności przesyłu. Skutkiem zasiedzenia jest to, że właściciel traci możliwość domagania się zarówno usunięcia urządzeń, jak i wynagrodzenia za korzystanie z gruntu, także za okres wcześniejszy. Dotąd nie dało się nic z tym zrobić, obecnie z kolei sytuacja uległa zmianie.
Nie są to wyłącznie pojedyncze słupy energetyczne widoczne dla każdego, ale cała infrastruktura liniowa, która realnie ogranicza korzystanie z działki lub pola, często na bardzo dużej powierzchni. W praktyce dotyczy to m.in. takich przypadków jak:
Im większy obszar nieruchomości obejmuje taka infrastruktura, tym poważniejsze są ograniczenia w korzystaniu z gruntu. Co z kolei może to oznaczać dla Ciebie? Wyższe kwoty rekompensaty. O wysokości należnego wynagrodzenia decyduje zazwyczaj opinia biegłego, który bierze pod uwagę m.in. wartość nieruchomości, zakres oddziaływania infrastruktury oraz to, w jakim stopniu ogranicza ona możliwość dalszego korzystania z działki. Sama zapłata może przybrać formę jednorazowej kwoty albo świadczenia wypłacanego cyklicznie.
W pierwszej kolejności warto zwrócić się do podmiotu z prośbą o wskazanie, na jakiej podstawie korzysta z Twojej nieruchomości. Następnie zaproponować uregulowanie sprawy poprzez zawarcie umowy o służebność przesyłu. Oczywiście przedsiębiorstwo może odmówić. Co w takim wypadku? Nie pozostaje Ci nic innego niż skierować sprawę do sądu i żądać: ustanowienia służebności przesyłu za wynagrodzeniem, pieniędzy za bezumowne korzystanie z działki lub usunięcia tych urządzeń.
Zapłata jest możliwa, gdy przedsiębiorstwo korzystało z gruntu bez tytułu prawnego, natomiast likwidacja infrastruktury, jeśli nie było zasiedzenia. Sprawy tego typu są wymagające, czasochłonne i wymagają odpowiedniego przygotowania z masą formalności. Konieczne jest m.in. dokładne przeanalizowanie historii własności i okoliczności montażu urządzeń – zwiększa to prawdopodobieństwo pozytywnego rozstrzygnięcia.
Sprawy związane z infrastrukturą przesyłową rzadko są oczywiste na pierwszy rzut oka. To, czy wyrok Trybunału Konstytucyjnego faktycznie otwiera drogę do działania, zależy od wielu szczegółów, które często nie wynikają wprost z dokumentów posiadanych przez właściciela nieruchomości. Właśnie dlatego kluczowe jest uporządkowanie sytuacji zanim zapadną jakiekolwiek decyzje. W praktyce mogę:
Każda nieruchomość wymaga indywidualnego podejścia. Zamiast działać schematycznie, spokojnie sprawdzę, jakie rozwiązania mają w Twojej sytuacji rzeczywiste podstawy.
Kluczowe znaczenie przy ustalaniu kwoty ma, tak jak wspominałem opinia biegłego. W swoich ustaleniach bierze on pod uwagę nie tylko wartość samej nieruchomości, ale również zakres ingerencji urządzeń w grunt. Nie bez znaczenia pozostaje też kwestia tego, jak mocno obecność rurociągu bądź gazociągu ogranicza możliwość zagospodarowania działki. Czyli w uproszczeniu – im większy obiekt znajduje się na Twojej ziemi, tym w teorii wyższa powinna być należność.
Istnieje taka sposobność. Wznowienie możliwe jest tylko w określonych terminach i przy spełnieniu konkretnych warunków. Zdarza się, że źle dobrana podstawa prawna albo nieprecyzyjne żądanie będą prowadzić do oddalenia roszczeń. Dlatego przed podjęciem jakichkolwiek działań warto najpierw ustalić, z czym realnie ma się do czynienia. Mogę to zrobić w Twoim imieniu – jeśli masz jakiekolwiek pytania lub zamierzasz skorzystać z drogi sądowej, napisz do mnie. Umówimy się na spotkanie, ustalimy szczegóły i przejdziemy do działania.
Radca prawny / Partner KHG Hupajło Grzegorczyk i Partnerzy Kancelaria Prawno-Podatkowa